|
|
2012-03-09
|
Siadywałam tam ze swoim sumieniem.
Tak… prosiłam o wiarę i cud.
O deszcz twoich spojrzeń.
Które tak mieszają mi w głowie.
Dla których dzień nowy się budzi.
Dla których wiosna młoda zakwita.
Myśli są słodką ironią….
Niczym miód je pijesz.
Nieświadomy podstępu.
Zabijają nas powoli…
Lekkim dotykiem nas wabią
I niszczą boleśnie.
Naiwnie marzę o szczęściu.
Patrzysz tylko przypadkiem.
Tylko przypadkiem tuż obok.
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2012-02-27
|
Cały nasz świat zmyśliłam.
Coś co nas łączyć miało,
Niczym magik – wyśniłam.
Czy jesteś prawdziwy?
Czy oczy otwierasz jak ja
Każdego ranka wilgotne?
Czy smutne masz usta jak ja
Gdy pijesz łzy gorzkie?
Czy myśli masz w głowie naiwne
Gdy los splata niewinne nasze spojrzenia
Pragnę z ust twych spijać słowa.
I oddawać Ci je:
‘’Wykończę Cię psychicznie”.
Tak mówiłeś nieświadomie.
I nieświadomie niszczyłeś.
‘’Psychicznie można umierać wiele razy’’
Lecz wstajesz na nowo i cierpisz.
|
|
Komentarzy:
13
|
|
2012-02-26
|
"Gdzie się podziały moje zielone sandały(…)
Na znak sprzeciwu wkładałam sandały zielone
Raz w nocy człowieka ujrzałam –w oliwnym stał gaju
Bił żmiję aż krwią spłynęła, i zbliżył się do mnie.
To była noc jedna zaledwie,
Do ust mi oliwny liść podał,
A potem z mej sukni ramiączko oderwał
Nosiłam zielone sandały,
Lecz wzgórze mi odejść nie dało
Gdzież mnie zawiodłaś Italio tej nocy,
Tak cichej i czarnej(…)
Straciłam twarz (…) "
Stealing Beauty (1996)
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2012-02-23
|
Wyrywam świeżość dnia.
Blask pierwszego słońca.
Szukam radości patrzenia.
Gdy mroźny ogarnia niepokój.
Dotykiem lekkim pieszczę marzenia.
Czekam na zieleń.
Co sandały zdobi.
Co śpiewa w mgliste, łzawe poranki.
Co oczy wzbogaca szaleństwem.
Tęsknię za wiosną.
Chcę kwitnąć szczęściem.
Chcę kwiatów powietrzem oddychać.
I młodość w sobie odkrywać.
Chcę się w twym blasku zakochać na wiosnę.
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2012-02-16
|
Jak kolorować myśli?
Szukasz szczęśliwych barw.
W bólu tęsknoty
Uśmiechem barwisz życie.
Nie wiesz czego szukasz.
Swetra plecionego z marzeń.
Niczym rubin.
Sandałów młodości i zapomnienia.
W kolorze nadziei
Pomyśl...
Czy rzeczywiście ich pragniesz.
Często okazują się tylko iluzją.
Nie rezygnuj z rzeczywistości.
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2012-02-11
|
Smakowały te sny
Malowane na wietrze...
Lecz szybko znikały.
Tak jak nadzieja rozbudzona w sercu.
Zasypiała niespełniona.
Porywałeś myśli spojrzeniem
Uzależniałeś od siebie…
I zostawiałeś samotne.
One tęskniły za tobą.
Wierzyły, że wrócisz.
Czekały…
Jak serce płonęło
Tak płonął i żal.
Szukałam twych myśli na nowo.
Zasypiałam z nadzieją,
Że w snach cię spotkam.
W tej słodkiej iluzji
Tonęłam szczęśliwa.
Ach, jak chciałam tam tonąć!.
I budził mnie ranek.
Tonęłam w nieszczęściu...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2012-02-04
|
Znudzona, zaspana - odpływam.
Kraina mnie wita nieznana,
Noc przepiękna, gwiazdy złote.
Odległa kraina...
Tam słodkie owoce się jada.
Tam myśli bywają ironią.
A piekne słowa trucizną.
Lecz chcesz tam wracać.
Tam na łąkach sennych
Kwitną barwne noce.
Tam można je poczuć
Smakować rozkoszy.
Zapominać o lęku.
Leżysz na łąkach
nie sama - z marzeniem.
I wszystko jest takie niezwykłe.
I słowa wirują namiętne i czułe.
Gonisz je, chwytasz i chowasz,
By mieć je przy sobie.
Pamiętaj!
Tam myśli bywają ironią!
A piękne słowa trucizną!
Lecz to narkotyk, który już uzależnił.
Musisz tam wracać.
Tam tylko tańczysz radośnie.
Więc zasypiam!
Kraina mnie wita zmyślona!
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2012-01-20
|
nie mogę świata bez pożegnania zostawić....
Nie umiem się żegnać.
Po co więc tu jestem....
Chcę dać duszy spokój...
Ona tak strasznie cierpiała.
Biedne oczy, ciągle płakały...
Najdroższe serce tak chciało pokochać....
cierpiało.... czekając.
Więc jak się pożegnać?
By nikt nie tęsknił.
Chcę tak zniknąć magicznie.
By nikt o tym nie wiedział...
Jak się żegnać ?
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2012-01-20
|
Zbyt słaba by się zabić, zbyt słaba by żyć.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2012-01-18
|
Nużyło okrutne zmęczenie.
Łzy gorzkie tonęły w rozpaczy.
Usypiało mnie zdradliwe przeznaczenie.
Tak chciałam zasnąć na wieki.
Zostawić tu swoje krzywdy.
I nieistniejące tu szczęście.
W marzeniach było inaczej.
Budziła się wiosna i serce budziło
Radość kwitła namiętna.
I szczęście rozpalało nadzieję…
Tonęły tu krzywdy i niepowodzenia
I ta wieczna samotność.
Tu wszystko było magiczne
Świat cieszył…
I była nadzieja…
I ktoś mnie pokochał…
Ktoś rozpalił to serce z kamienia.
Jak pięknie jest śnić.
Śnić chcę wiecznie, i nigdy nie budzić.
|
|
Komentarzy:
0
|